Andrzej Łapicki z żoną

Kamila Łapicka jeszcze kilkanaście   miesięcy temu była nikomu nieznaną osobą, studentką teatrologii  i  dziennikarką miesięcznika „Teatr”. Jednak potem Kamila zmieniła swój stan cywilny i to po pierwsze nie z byle kim i po drugie z osobą, która mogłaby  być jej dziadkiem.

A zatem dzięki małżeństwu dwudziestopięcioletniej wówczas Kamili ze starszym aż o sześćdziesiąt lat osiemdziesięciopięcioletnim wybitnym aktorem Andrzejem Łapickim, Kamila szturmem wdarła się na salony.  Od razu zaczęto mówić o tym, co kryje się za małżeństwem młodziutkiej dziewczyny z tak wiekowym mężczyznom. Oboje jednak zgodnie twierdzili, że łączą ich wspólne pasje oraz miłość do teatru i że są szczęśliwi w swoim związku. Jednak po kilku miesiącach coś w młodej pani Łapickiej pękło. Chyba nie była przyzwyczajona do błysku fleszy, sławy i tego, że co chwila śledzą ją fotoreporterzy.
Kamila Łapicka chudła w oczach i było jej coraz mniej.

Coraz mniej ciała, ale coraz więcej na stronach kolorowych magazynów. I wtedy znów Kamila Łapicka zaszokowała opinię publiczną, ponieważ… ogoliła głowę na łyso. Już nie wyglądała jak niewinny blond włosy aniołek, ale jak chłopiec chory na anoreksję albo nawet i gorzej. Ponoć decyzja o zmianie fryzury zaszokowała nawet samego Andrzeja Łapickiego, ale popularny przed laty aktor Andrzej Łapicki tłumaczył decyzję żony chęcią powrotu do dawnego koloru włosów. Wiadomo, że częste farbowanie czy tlenienie włosów, bardzo niszczy ich strukturę. A Kamila Łapicka chciała mieć zdrowe, lśniące włosy, więc ścięła zniszczone. Jakie będzie kolejne posunięcie Kamili? Zobaczymy.

Dodaj komentarz